Dokładne zamykanie naczynek

Moja mama miała piękną cerę i wszystkie jej koleżanki mówiły, że kiedyś będę pewnie miała taką samą. Niestety, los nie był dla mnie łaskawy i moja cera była chyba odziedziczona po moim tacie. Była bardzo problematyczna, miałam rozszerzone pory, a jako nastolatka bardzo cierpiałam na trądzik i pełno wykwitów szpeciło moją twarz.

Cała twarz w naczynkach

zamykanie naczynek bielsko-białaKiedy już skończył się trądzik, nie było dane cieszyć mi się zbyt długo. Na twarzy, zupełnie jak grzyby po deszczu, zaczęły pojawiać mi się naczynka. Nie było to jedno, czy dwa. Szpeciły moją twarz i nie mogłam sobie z nimi poradzić. Dermatolog powiedział mi, że on mi nic na to nie poradzi i żebym się udała na zamykanie naczynek bielsko-biała, ponieważ jest to bardzo skuteczny i bezbolesny zabieg. Trochę się denerwowałam, bo nie miałam pojęcia, jak to jest przeprowadzane, czy się te naczynka wypala, czy jak. Dlatego jak wróciłam do domu, to sporo o tym czytałam i na szczęście moje obawy zniknęły. To tylko laser, który w jakiś sposób zamyka naczynia z powrotem po chwili już nie ma śladu po naczynkach. Pęknięte naczynka krwionośne mogą pojawiać się genetycznie, lub od różnych czynników środowiskowych. Założę się, że również odziedziczyłam to po kimś w spadku, zawsze miałam pecha do wszystkiego co najgorsze. Nawet włosy miałam po dziadku, cienkie i przerzedzone, a mama bujną i gęstą czuprynę. Tak więc poddałam się zabiegowi zamykania naczynek na całej twarzy i już po chwili mogłam podziwiać efekty.

Zamykanie naczynek mogę zaliczyć do zabiegów całkowicie bezpiecznych i przyjemnych. Nie jest to zupełnie nieodczuwalne, ponieważ laser gdy go się uruchamia no to musi w jakiś sposób spoić nam te naczynia krwionośne, ale nie jest to jakiś ból nie do wytrzymania. W każdym razie, w końcu mam twarz taką, jaką chciałam.