Modne i wygodne opaski z alpaki

Odkąd pamiętam nie lubiłam zimy ze względu na noszenie czapek za którymi moje włosy od dziecka nie przepadały. Kiedy już dorosłam na tyle, aby rodzice nie wymagali ode mnie ciągłego noszenia czapki jesienią oraz zimą całkowicie z nich zrezygnowałam. Przez wiele lat męczyłam się w zimne dni nosząc jedynie kaptur, aż wreszcie odkryłam cieplutkie opaski.

Ciepłe opaski na zimę

opaska z alpakiNie każdy z nas lubi nosić czapki zimowe i ja z całą stanowczością właśnie do takich osób należę. Już od czasów dzieciństwa moje włosy nie lubiły się z czapkami. Mam naturalnie kręcone włosy więc po zdjęciu czapki zimowej z głowy zawsze się puszyły i elektryzowały, co wyglądało po prostu okropnie. Dlatego też przez wiele zim tych czapek nie nosiłam osłaniając głowę jedynie kapturem od kurtki. Nie było to zbyt wygodne, bo jak wiadomo wiatr lubi zwiewać kaptur, a też nie daje on tak dobrej ochrony i tyle ciepła co czapka, ale wolałam w ten sposób chodzić zimą niż właśnie w czapkach. Po wielu latach odkryłam świetną alternatywę dla zimowych czapek, a była nią opaska z alpaki którą dostałam na urodziny od mojej przyjaciółki. Choć początkowo obawiałam się efektu, jaki daje tradycyjna wełniana czapka to jednak bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Opaska nie tylko modnie wyglądała i było mi z nią bardzo do twarzy, ale także była o dziwo znacznie cieplejsza niż czapki z owczej wełny.

Moje włosy jeszcze nigdy się nie spuszyły ani nie naelektryzowały od noszenia opaski. Obecnie mam ich kilka na zmianę i uważam, że zimą są one niezawodne. Świetnie sprawdzają się nawet przy bardzo niskich temperaturach i co ciekawe, ich noszenie nie wpływa negatywnie nawet na ustylizowaną fryzurę. Często stylizuję swoje loki, aby lepiej wyglądały, a opaska w żaden sposób nie niszczy skrętu włosa, ani go nie rozczochruje.