Wożę ludzi busami do Holandii

Raptem za dwa miesiące minie mi dziesięć lat odkąd prowadzę swoją niewielką firmę przewozową. Niewielką, bo posiadam raptem dwa samochody, ale są to auta z najwyższej półki. Od początku skupiłem się na tym, żeby przewozić pasażerów bezpiecznie i komfortowo. Mam swoją stałą trasę, którą pokonuję trzy razy w tygodniu. Busami jeżdżę na zmianę, żeby eksploatować je po równo.

Holandię wybrałem nieprzypadkowo

busy do holandii z ostródyJak zaczynałem swoją przygodę w branży przewozowej to kupiłem takiego leciwego busa, którym mogłem przewozić dziewięciu pasażerów. Zdobyłem licencję na transport międzynarodowy osób i postarałem się o uzyskanie pozwolenia na obsługiwanie regularnej trasy. Otrzymałem zgodę na wykorzystanie dworca w Ostródzie, a więc tak jak od początku planowałem. I teraz moje busy do Holandii z Ostródy odjeżdżają co trzeci dzień. Jeżdżę nimi osobiście tam i z powrotem. Kurs w jedną stronę zajmuje mi kilkanaście godzin. Potem drugie tyle odsypiam i wracam z Holandii do Ostródy. Przywożę pasażerów i tutaj mam dzień wolnego i wyjeżdżam znowu. I już tak się przyzwyczaiłem do tego rytmu funkcjonowania, że stał się on dla mnie normą. A Holandię, jako cel podróży moich busów wybrałem nieprzypadkowo. Dekadę temu coraz więcej Polaków wyjeżdżało tam do pracy a dzisiaj jest to kraj, w którym tysiące naszych rodaków pracują sezonowo. Dlatego najwięcej pasażerów od wiosny do jesieni. I ogólnie nie narzekam na brak pasażerów, bo na każdy kurs mam zajęty cały samochód.

Teraz jeżdżę nowoczesnymi autami dostawczymi z nadwoziem przerobionym na wygodną kabinę pasażerską. Nadal mam dziewięć miejsc, ale mam dwa samochody, którymi jeżdżę na zmianę. Przy takiej liczbie kilometrów moje auta muszą być odpowiednio często serwisowane, a mając dwa samochody mam pewność, że nie będę miał przestoju.